Pogoda na takie zdęcia i wycieczki może nie najlepsza, ale jako że udało mi się namówić kompana w podróży Kłakiego, że piwo można też wypić na Małym Skrzycznym to nie analizowałem już warunków pogodowych. No więc ruszyliśmy. Klasycznie zaczęło się od startu który wydał się całkiem spoko, mimo pełnego plecaka sprzętu foto, piwek i deski. Potem gdy tylko zaczęło się podchodzenie pod góre przyszedł kryzys, ześlizgiwanie się w dół, troche podchodzenie pod góre. Pogoda nie za fajna, niebo zachmurzone, ale źle nie było. Mniej fajnie zrobiło się na górze bo przyszła śnieżyca, mgła i zero widoczności więc pod budą szybkie zdjęcie i zawinęliśmy się stamtąd. Piwo ostatecznie wypite na mecie przy ul. Jarzębinowej.





Name:

Komentarze: